Strona internetowa kancelarii adwokackiej: co musi zawierać
Strona kancelarii to informacja handlowa w rozumieniu Kodeksu Etyki Adwokackiej. Sprawdź, jakie dane musi zawierać stopka, co wolno napisać o cenach i opiniach, a co grozi przewinieniem dyscyplinarnym.
Redakcja Ranking Adwokatów Prawo gospodarcze
Strona internetowa kancelarii adwokackiej musi zawierać imię i nazwisko adwokata oraz adres, a przy spółce jej nazwę, adres i wskazanie, którzy wspólnicy są adwokatami. Musi też być wyraźnie oznaczona jako pochodząca od adwokata. To wymogi z § 23a ust. 1 i § 23c Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej. Reszta treści podlega dwunastu zakazom z § 23 ust. 3, w tym zakazowi reklamy porównawczej i treści ocennych.
Większość poradników o stronach dla kancelarii mówi o kolorach, zdjęciach i formularzu kontaktowym. To wszystko jest drugorzędne wobec faktu, który przesądza o całej konstrukcji: strona adwokata nie jest zwykłą stroną firmową. Jest informacją handlową w rozumieniu przepisów samorządowych, a to znaczy, że każde zdanie na niej podlega ocenie dyscyplinarnej. Poniżej rozpisujemy, co z tego wynika praktycznie, sekcja po sekcji.
Dlaczego strona kancelarii to informacja handlowa
Definicja z § 23 ust. 2 Kodeksu Etyki Adwokackiej jest szeroka: informacja handlowa oznacza każdą formę komunikacji mającej na celu promowanie bezpośrednio lub pośrednio usług lub wizerunku adwokata. Strona internetowa mieści się w tym bez wątpliwości, i to nawet wtedy, gdy jest to jedna podstrona z adresem i telefonem. Wystarczy, że pośrednio promuje.
Konsekwencja jest prosta. Od maja 2023 roku adwokat może się promować, bo uchwała nr 93/2023 Naczelnej Rady Adwokackiej zniosła całkowity zakaz reklamy. W jego miejsce weszła jednak lista ograniczeń treści, które obowiązują wszędzie tam, gdzie coś promujesz. Pełne granice rozpisaliśmy osobno w opracowaniu o tym, co obejmuje reklama adwokata i informacja handlowa, tutaj skupiamy się wyłącznie na stronie internetowej.
Dane obowiązkowe, czyli minimum ze stopki
§ 23c ust. 1 wylicza, co powinny zawierać pisma adwokata w związku ze świadczoną pomocą prawną. W praktyce to ten sam zestaw, którego klient i tak szuka na stronie, a którego brakuje w zaskakująco wielu witrynach kancelarii.
- Kancelaria indywidualna: imię i nazwisko adwokata oraz adres.
- Spółka cywilna, jawna, partnerska lub komandytowa: nazwa albo firma i adres spółki, a stosownie do okoliczności pełna lista wspólników ze wskazaniem, którzy z nich są adwokatami. Wyjątek z ustępu 2: listy nie trzeba podawać, gdy nazwa spółki nie pozostawia co do tego wątpliwości.
- Filia albo oddział: ich adresy razem z adresem siedziby kancelarii lub spółki.
- Spółka z prawnikiem zagranicznym: jego tytuł zawodowy w języku państwa macierzystego, organizacja zawodowa albo sąd w tym państwie oraz informacja, że wykonuje stałą praktykę w zakresie odpowiadającym zawodowi adwokata.
Do tego dochodzi wymóg z § 23a ust. 1: informacja handlowa musi być wyraźnie oznaczona jako pochodząca od adwokata i umożliwiać jednoznaczną jego identyfikację. Strona podpisana samą nazwą handlową, bez nazwiska konkretnej osoby z wpisem, tego warunku nie spełnia. Warto przy okazji podać numer wpisu i izbę, bo to pozwala klientowi zweryfikować Cię w minutę w rejestrze adwokatów, a zaufanie zbudowane na sprawdzalnym fakcie działa lepiej niż jakiekolwiek hasło.
Czego nie wolno napisać na stronie kancelarii
Trzy zakazy z § 23 ust. 3 łamie się na stronach najczęściej i zwykle nieświadomie, bo w każdej innej branży są to standardowe chwyty copywriterskie.
Reklama porównawcza, litera e. Odpada nie tylko wskazanie konkurenta z nazwy, ale też każda konstrukcja typu „w przeciwieństwie do innych kancelarii”. Zakaz działa niezależnie od tego, czy porównanie jest prawdziwe.
Treści ocenne, litera h. „Renomowana”, „wiodąca”, „najlepsza w regionie” to oceny, a nie fakty. Zamiennik jest zawsze ten sam i zawsze mocniejszy: rok wpisu na listę, izba, liczba lat praktyki w danej dziedzinie, publikacje, wykłady.
Oczekiwanie co do wyniku, litera f. Przepis zakazuje treści stwarzającej choćby prawdopodobieństwo wywołania nieuzasadnionego oczekiwania co do wyników pomocy prawnej. Słowo „choćby” przesądza, że ostrożne sformułowanie nie ratuje przekazu. Statystyki wygranych spraw, hasła o skuteczności i obietnice odzyskania pieniędzy mieszczą się w zakazie.
Czy na stronie kancelarii można podać cennik
Tak, i jest to jedyny fragment tej regulacji, który mówi wprost „wolno”. § 23b ust. 1 pozwala przedstawiać stawki wynagrodzeń, metody ich obliczania oraz wysokość ubezpieczenia OC. Warunek z ustępu 2 jest jeden: informacja o wynagrodzeniu musi być jednoznaczna, a w szczególności trzeba wyraźnie określić, czy kwota obejmuje wydatki, podatki i inne opłaty.
Podanie samej liczby bez tego zastrzeżenia jest typowym błędem. Bezpieczna konstrukcja to widełki, wyraźna informacja o podatku, osobna wzmianka o opłatach sądowych i skarbowych ponoszonych niezależnie od honorarium oraz krótkie wyjaśnienie, od czego zależy miejsce w widełkach. Punktem odniesienia dla klientów bywają stawki minimalne z rozporządzenia, które zestawiliśmy w opracowaniu o tym, ile kosztuje adwokat w poszczególnych rodzajach spraw.
Opinie klientów na stronie: potrzebna jest zgoda
§ 23 ust. 4 pozwala umieszczać odniesienia do prowadzonych spraw, do klientów i ich opinie, ale pod warunkiem, który jest złożony z czterech elementów naraz. Adwokat musi poinformować klienta o formie, treści, sposobie i kontekście informacji handlowej oraz dysponować jego zgodą w formie pisemnej, elektronicznej albo dokumentowej.
Warto rozróżnić dwie sytuacje. Opinia, którą klient wystawił spontanicznie w wyszukiwarce, nie jest Twoją informacją handlową. Ta sama opinia przeklejona na stronę kancelarii już nią jest i wymaga zgody. Osobno zostaje ryzyko z litery b, czyli naruszenie tajemnicy adwokackiej: w sprawach karnych i rodzinnych sam fakt korzystania z pomocy prawnej bywa na tyle wrażliwy, że wielu praktyków rezygnuje z referencji w tych dziedzinach mimo zgody klienta.
Kto odpowiada, gdy stronę robi agencja
Adwokat. § 23a ust. 2 stanowi, że adwokat jest odpowiedzialny za informację handlową opublikowaną przez osoby trzecie w jego imieniu lub na jego rzecz, a ustęp 3 nakłada obowiązek niezwłocznego podjęcia działań usuwających niezgodność. Zlecenie strony na zewnątrz nie przenosi odpowiedzialności dyscyplinarnej i nie jest okolicznością łagodzącą.
Dlatego w umowie z wykonawcą warto zastrzec dwie rzeczy: obowiązek przedstawienia treści do akceptacji przed publikacją oraz prawo do natychmiastowego żądania usunięcia materiału. Bez tego drugiego zapisu przepis i tak Cię obciąży, a nie będziesz miał narzędzia, żeby wykonać obowiązek z ustępu 3. Jeśli szukasz wykonawcy, który pracuje na gotowych, przewidywalnych zakresach, łatwiej takie zapisy wynegocjować przy stronie firmowej robionej w stałej cenie niż przy rozliczeniu godzinowym, bo zakres i tryb akceptacji są wtedy ustalone z góry.
Blog kancelarii i teksty pisane przez AI
Od czerwca 2026 roku obowiązuje nowy § 23e, dodany uchwałą Naczelnej Rady Adwokackiej z posiedzenia plenarnego 12 i 13 czerwca. Ustęp 1 pozwala korzystać z narzędzi technologicznych, w tym wykorzystujących sztuczną inteligencję, do generowania i przetwarzania informacji. Ustęp 2 wymaga jednak, żeby miało to wyłącznie charakter wspomagający, i zakazuje między innymi zaniechania własnej oceny i weryfikacji rezultatu działania narzędzia.
Dla bloga kancelarii oznacza to dwie konkretne rzeczy. Po pierwsze, wygenerowany tekst podlega dokładnie tym samym zakazom z § 23 ust. 3 co tekst napisany ręcznie. Po drugie, ustęp 6 przesądza, że korzystanie z narzędzi nie zwalnia adwokata z osobistej odpowiedzialności za formę i treść czynności zawodowych, więc błędna teza prawna w artykule obciąża Ciebie, nie model. Osobnym zakazem z ustępu 2 litera a jest wprowadzanie do takich narzędzi informacji objętych tajemnicą zawodową, jeśli narzędzie nie zapewnia należytej ochrony. Opis prawdziwej sprawy klienta wklejony do publicznego czatu jest więc problemem niezależnie od tego, co potem opublikujesz.
Strony internetowe dla radców prawnych
Radcowie prawni podlegają tym samym zasadom co do treści strony, ale opierają je na własnym akcie samorządowym: nie na Kodeksie Etyki Adwokackiej, tylko na Kodeksie Etyki Radcy Prawnego uchwalonym przez Krajową Radę Radców Prawnych. Cała powyższa lista kontrolna zachowuje ważność, bo granica między dozwoloną informacją a zakazaną reklamą, zakaz porównywania się z innymi i zakaz obiecywania wyniku wyglądają w obu samorządach tak samo. Różnice dotyczą trzech rzeczy, które trzeba przełożyć na treść strony.
Etat wolno pokazać. Art. 8 ust. 1 ustawy o radcach prawnych wymienia stosunek pracy jako pierwszą, w pełni legalną formę wykonywania zawodu, obok umowy cywilnoprawnej, własnej kancelarii i spółek. Adwokat takiej możliwości nie ma, bo art. 4b ust. 1 pkt 1 Prawa o adwokaturze wprost wyklucza wykonywanie zawodu w stosunku pracy. Radca prawny może więc na własnej stronie opisać, że obsługuje spółkę na etacie i równolegle prowadzi kancelarię. Jest jednak twardy limit po drugiej stronie: obrońcą w sprawie karnej nie może być radca pozostający w stosunku pracy, o czym piszemy osobno przy okazji tego, czy radca prawny może być obrońcą w sprawie karnej. Strona, która reklamuje obronę karną, a jednocześnie chwali się etatem w korporacji, opisuje więc coś, czego prowadzić nie wolno.
Spółka nie może sprzedawać niczego poza pomocą prawną. Art. 8 ust. 2 ustawy stanowi, że wyłącznym przedmiotem działalności spółek radcowskich jest świadczenie pomocy prawnej. To praktyczne ograniczenie dla zakładki z ofertą: dopisanie do niej szkoleń komercyjnych, doradztwa biznesowego czy usług księgowych sprzedawanych przez tę samą spółkę wykracza poza dozwolony przedmiot działalności, choćby brzmiało atrakcyjnie marketingowo.
Zmiana danych na stronie uruchamia obowiązek wobec izby. Art. 8 ust. 3 nakazuje radcy prawnemu zawiadomić radę właściwej okręgowej izby radców prawnych o podjęciu wykonywania zawodu i formach jego wykonywania, o adresie i nazwie kancelarii lub spółki oraz podać adres dla doręczeń, a każdą zmianę tych danych zgłosić niezwłocznie. Rebranding kancelarii, przeprowadzka albo zmiana nazwy w stopce strony to nie jest wyłącznie decyzja marketingowa: nowe dane trzeba zgłosić do izby, a nie tylko podmienić na stronie.
Poza tym obowiązuje ten sam rdzeń co u adwokatów. Tajemnica zawodowa radcy prawnego nie może być ograniczona w czasie i radca nie może zostać z niej zwolniony co do faktów, o których dowiedział się, udzielając pomocy prawnej (art. 3 ust. 4 i 5 ustawy o radcach prawnych). Każdy opis sprawy w portfolio, każde studium przypadku i każda opinia klienta muszą więc przejść ten sam test co u adwokata: czy da się z nich rozpoznać klienta i czy jest na nie zgoda. Kto szuka konkretnego pełnomocnika albo chce potwierdzić czyjś wpis, znajdzie dane w rejestrze radców prawnych.
Lista kontrolna przed publikacją
- W stopce jest imię i nazwisko adwokata oraz adres, a przy spółce jej dane i wskazanie wspólników będących adwokatami.
- Widać jednoznacznie, że strona pochodzi od adwokata; najlepiej z numerem wpisu i izbą.
- W tekstach nie ma superlatywów, porównań z innymi kancelariami ani statystyk skuteczności.
- Jeśli jest cennik, wyraźnie wskazuje, czy kwoty obejmują podatek, wydatki i opłaty.
- Każda opublikowana opinia klienta ma zgodę w formie pisemnej, elektronicznej albo dokumentowej.
- Opisy spraw nie pozwalają rozpoznać klienta i nie sugerują powtarzalności wyniku.
- Umowa z wykonawcą daje Ci akceptację treści przed publikacją i prawo żądania ich usunięcia.
- Teksty przygotowane z pomocą narzędzi AI zostały przez Ciebie merytorycznie zweryfikowane.
Na koniec uwaga, która wykracza poza samą stronę. Nazwa, pod którą działasz, też podlega ocenie, a od czerwca 2026 roku tytuł „radca prawny” jest już chroniony przepisem karnym. Dla tytułu „adwokat” i oznaczenia „kancelaria adwokacka” analogiczna nowelizacja Prawa o adwokaturze wróciła w sierpniu 2026 roku z Senatu do Sejmu i jeszcze nie obowiązuje. Co z tego wynika dla samej nazwy, rozpisaliśmy przy okazji tego, czym jest kancelaria adwokacka i kto może używać tej nazwy. Jeśli zastanawiasz się, gdzie jeszcze poza własną stroną warto być widocznym, zebraliśmy to na stronie dla adwokatów.